Zmiany w Kodeksie karnym

KONTRADYKTORYJNOŚĆ ODWOŁANA.

autor: Ewa Ivanova, Anna Krzyżanowska 30.11.2015

Patrz link:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/908249,procedura-karna-bez-kontradyktoryjnosci-odwracanie-reformy.html

Ministerstwo Sprawiedliwości przystąpiło do odwracania skutków reformy procedury karnej. Znamy już kierunek zmian i los kluczowego przepisu, decydującego o modelu całego postępowania.

Za sprawą zmian w art. 167 kodeksu postępowania karnego wrócimy do stanu sprzed 1 lipca. To sąd, a nie obrońca lub prokurator, będzie znów ustalał prawdę materialną w procesie. MS zaproponuje „powrót do poprzedniego modelu postępowania karnego z pewnymi modyfikacjami mającymi na celu jego usprawnienie i przyspieszenie spraw”.

Powrót inkwizycyjności.

Od 1 lipca rola sędziego na sali rozpraw została drastycznie ograniczona. Może on – zgodnie z jeszcze obowiązującym brzmieniem art. 167 – przeprowadzić dowód z urzędu tylko w wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami. Inicjatywa dowodowa została bowiem przerzucona na strony. Wielu uważało, że w takiej sytuacji fikcją jest utrzymanie w procesie zasady prawdy materialnej – a więc konieczności ustalenia tego, jak było naprawdę, a nie tylko wersji opartej na „mocniejszych” dowodach (prawda formalna).

– Stoję na stanowisku, że prawda materialna lepsza jest do osiągnięcia w klasyczny modelu postępowania karnego. Sąd nie może być biernym arbitrem, który siedzi z założonymi rękami. Prawda materialna jest bowiem podstawową zasadą procesu karnego. Powołany do dążenia do niej jest zarówno prokurator, jak i sąd – uważa dr Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości.

Dla niego nowy model procesu, w którym sędzia ma hamować swoją aktywność na sali rozpraw, stanowi pewną autokastrację państwa.

– Sąd być może jest wówczas bardziej bezstronny, ale czy bardziej sprawiedliwy? Śmiem wątpić. Stanisław Jerzy Lec powiedział „I bezstronni nie są bezstronni. Są za sprawiedliwością”. Założenie, że kontradyktoryjny dialektyczny spór zapewnia bezstronność sądu nie daje pewności, że gwarantuje sprawiedliwość – dodaje wiceminister.